poniedziałek, 18 marca 2013

Wielkanoc cz.1

Wczoraj chciałam napisać nowego posta. Noc mnie zastała nim przygotowałam zdjęcia, więc się poddałam. Jak się okazało tyle tego natworzyłam że muszę pokazać to na raty. Tak jak pisałam nie próżnowałam. Muszę jednak się przyznać że miałam do pomocy chochlika, a raczej chochliczkę.. Rządna nauki i pracy ma ciągły niedosyt. Z tego miejsca  chcę podziękować  Patrycji za mile spędzony czas i pomoc przy tych ozdobach :))) 

















































niedziela, 10 marca 2013

Wspomnienia

Dziś trochę wspomnień z Wielkanocy. To będzie już druga Wielkanoc w naszym sklepie. Jak to zleciało...Właśnie rok temu  przed Wielkanocą otworzyliśmy sklep -17 marca. Wszystkie rzeczy które są na zdjęciach są zeszło roczne  lub starsze co nie znaczy że nic nie robię. Wręcz odwrotnie, prace robimy już od lutego i końca nie widać.  Staram się aby prace się nie powtarzały i co roku wymyślam nowe rzeczy. Łączę stare techniki z nowymi i tak na razie uzyskuję niby to samo, a jednak coś nowego. Dlatego nowe rzeczy pokażę w następnym poście. Wspomnień czar ,czas zacząć...













































Od razu zrobiło się miło i kolorowo. Więcej prac które robiłam do tej pory  znajduje się  TU

sobota, 23 lutego 2013

Sowy

Najpopularniejszy motyw ostatniego czasu. Wszystkich ogarnęło szaleństwo na sowy. Są wszędzie i pod każdą postacią. Może nie jestem na bieżąco ale dla mnie ostatnio to numer jeden.
Uszyłam dwie torebki o tym kształcie i na pewno pokażę więcej prac z tym motywem z różnej dziedziny.
Dziś tylko torebki. Pierwsza to był prezent dla przyjaciółki Madzi.













Druga została uszyta dla starszej córy. Oczywiście jako nastolatka musi być na bieżąco i również musiała zostać właścicielką torby o najmodniejszym wzorze. Miałyśmy tylko sprzeczne zdanie na temat czy to jest sowa. Rene uważa że to SOWA , ja zaś że to lisek. A żeby było śmieszniej przyszła Madzia i stwierdziła że to wiewiórka. Oceńcie sami.
















czwartek, 14 lutego 2013

Ostatnie tej zimy

Opowieść  o szalikach, czapkach i rękawiczkach dobiega końca. To ostatnie już tej zimy . Trochę się tego nazbierało, następne w następnym sezonie. Nic straconego idą święta , będą prace wiosenne i kolorowe.












Zdecydowanie lepiej prezentowało się na 5- latce.Manekin ma dość długą szyję w rzeczywistości komin okrywał  małej ramiona.